14 września 2013

Kilka informacji.

Umieram. Nie, nie umieram. Moje wszystkie kreatywne pomysły umierają. Nie zostało mi ich już wiele.
Otwieram worda i patrzę na to co już napisałam i tak cholernie nie chcę tego zaprzepaścić, więc zaczynam pisać. Jedno zdanie, drugie, trzecie a potem czytam je i widzę, że nie mają najmniejszego sensu.
Wypaliłam się, moja Lily i mój James umarli we mnie, może kiedyś zmartwychwstaną. Tego nie wiem i nie jestem wstanie nic obiecać, poza tym że nadal będę starać się dokończyć tą historię.

Jak na razie szukam pomysłu, inspiracji. Nie tylko na to opowiadanie, ale na moją własną historię. Z bohaterami i fabułą która w 100% będzie należeć do mnie i mojej wyobraźni. Od dawna marzyłam by napisać książkę, kiedyś ją napiszę i wiem, że kiedy kliknę enter i napiszę "KONIEC" będę najszczęśliwszą osobą na świecie.

Dziękuje wam za to że byliście ze mną ;***

Obserwatorzy